Najnowsze wpisy
2010-03-17 22:50:59
Budma i inne
2010-03-17 22:32:56
styczniowa cisza
2010-02-13 10:21:16
masło maślane
2010-02-11 20:09:06
reklama
2010-02-11 19:55:01
mało blogów
2010-02-10 20:04:59
terminy dostawy okien
2010-02-07 19:51:45
zarządzanie firmą produkcyjną cd...
2010-01-30 20:49:35
zarządzenie firmą produkcyjną
2010-01-30 15:44:10
cudów ciąg dalszy
2010-01-26 20:45:15
"zbawienne" skutki konkurencji czy dokąd zmierza ta branża cd
O mnie
Michał Z.
Archiwum
2010
Styczeń, Luty, Marzeccudów ciąg dalszy
Sobota, 30 stycznia 2010
Oczywiście klienci są róźni. Tak jak napisał kolega w komentarzu, każdy w zasadzie lubi coś innego i nie ma możliwości aby zadowolić każdego. Ale w sprzedaży chodzi o to, żeby rozpoznać potrzeby jak największej grupy klientów (w tym ich indywidualne preferencje związane z obsługą).
Natomiast nasz wspomniany wcześniej przyjaciel zachowuje się dokładnie na odwrót. Wydaje mi się, że niezależnie od tego jakie kto ma preferencje związane z zaangażowaniem sprzedawcy, większość nie lubi jak wita go ktoś z palącym się papierosem, w spodniach roboczych itp.
Niestety chyba się mylę.

